Niebezpieczny Barszcz   no comments

Posted at 2:20 am in Nowinki pszczelarskie

W Kołobrzegu już dawno poradzono sobie z parzącym barszczem Sosnowskiego. W tym roku niebezpieczna roślina pojawiła się w kilku miejscowościach powiatu kołobrzeskiego.

Barszcz wyrósł w gminie Rymań, w Leszczynie i Drozdowie. W obu przypadkach występuje na terenach prywatnych i do właściciela należy usunięcie go. Jednak największe skupiska są w gminie Dygowo. Tu trzech pszczelarzy sprowadziło nasiona i rozsiało jako roślinę miododajną. Problem z barszczem Sosnowskiego jest w okolicach Gąskowa, Wrzosowa, Pustar i Skoczowa.
– Jest bardzo trudny do wytępienia. Mimo koszenia, stosowania pestycydów odrasta – tłumaczy Dorota Gruchała, sekretarz gminy. Roślina jest tak żywotna, że trudno ją wytępić. Udało się ją unicestwić w gminie Kołobrzeg. Sekretarz gminy Gościno Teresa Bleczyc podkreśla, że w tym roku nie było żadnych sygnałów o barszczu z terenu ich sołectw. Nie do końca udało się zniszczyć ognisko rośliny w okolicach Świecia Kołobrzeskiego w gminie Siemyśl. W Rusowie w gminie Ustronie Morskie rośnie wzdłuż drogi powiatowej.
W samym Kołobrzegu w tym roku nie występuje.
– Opracowaliśmy zintegrowany system jego usuwania. Zieleń Miejska wykaszała rośliny i stosowała środki chemiczne. Udało się, ale tereny, na których występował barszcz Sosnowskiego muszą być monitorowane – stwierdził Michał Kujaczyński z Urzędu Miasta. Barszcz rośnie na obrzeżach lasów, łąk i wzdłuż torów kolejowych, dochodząc do miasta. Dyrektor PKP Polskie Linie Kolejowe w Szczecinie Sławomir Puchowski wyjaśnił, że przed trzema laty mieli ustną umowę z Urzędem Miasta na usuwanie rośliny. – Nie mamy swojej ekipy do usuwania barszczu, ale widocznie miasto zapomniało o naszej umowie. Wyślemy pracowników, by sprawdzili tory w Kołobrzegu – obiecał dyrektor Puchowski. Dwa dni po naszej rozmowie roślinę spryskano chemikaliami, paląc ją.
Barszcz Sosnowskiego pochodzi z Kaukazu. Do Polski został sprowadzony jako roślina pastewna do wytwarzania pasz dla bydła oraz roślina miododajna. W latach 80-tych XX wieku zaprzestano jej uprawy. Okazało się, że łodygi i liście barszczu Sosnowskiego wydzielają parzące soki, które powodują poparzenia przełyku i jelit bydła. U ludzi narażonych na kontakt z rośliną mogą wystąpić objawy poparzenia nawet drugiego czy trzeciego stopnia, opuchlizna, około 40 stopni gorączki. Dla osób uczulonych i dzieci kontakt z rośliną kończy się wizytą u lekarza, a nawet pobytem w szpitalu.
W Instytucie Ochrony Roślin w Poznaniu podkreślono, że podcinanie korzeni, ścinanie roślin, koszenie, usuwanie baldachów i to co najmniej dwukrotnie wczesną wiosną oraz w połowie lata, powinno w ciągu kilku sezonów wegetacyjnych zniszczyć rośliny. Gdy do tego zastosuje się metody chemiczne, herbicydy zawierające glifosat oraz trichlopyr (np. preparat Roundup) można zlikwidować barszcz całkowicie.
Marzena Bamber

W Kołobrzegu już dawno poradzono sobie z parzącym barszczem Sosnowskiego. W tym roku niebezpieczna roślina pojawiła się w kilku miejscowościach powiatu kołobrzeskiego.
Barszcz wyrósł w gminie Rymań, w Leszczynie i Drozdowie. W obu przypadkach występuje na terenach prywatnych i do właściciela należy usunięcie go. Jednak największe skupiska są w gminie Dygowo. Tu trzech pszczelarzy sprowadziło nasiona i rozsiało jako roślinę miododajną. Problem z barszczem Sosnowskiego jest w okolicach Gąskowa, Wrzosowa, Pustar i Skoczowa. – Jest bardzo trudny do wytępienia. Mimo koszenia, stosowania pestycydów odrasta – tłumaczy Dorota Gruchała, sekretarz gminy. Roślina jest tak żywotna, że trudno ją wytępić. Udało się ją unicestwić w gminie Kołobrzeg. Sekretarz gminy Gościno Teresa Bleczyc podkreśla, że w tym roku nie było żadnych sygnałów o barszczu z terenu ich sołectw. Nie do końca udało się zniszczyć ognisko rośliny w okolicach Świecia Kołobrzeskiego w gminie Siemyśl. W Rusowie w gminie Ustronie Morskie rośnie wzdłuż drogi powiatowej. W samym Kołobrzegu w tym roku nie występuje. – Opracowaliśmy zintegrowany system jego usuwania. Zieleń Miejska wykaszała rośliny i stosowała środki chemiczne. Udało się, ale tereny, na których występował barszcz Sosnowskiego muszą być monitorowane – stwierdził Michał Kujaczyński z Urzędu Miasta. Barszcz rośnie na obrzeżach lasów, łąk i wzdłuż torów kolejowych, dochodząc do miasta. Dyrektor PKP Polskie Linie Kolejowe w Szczecinie Sławomir Puchowski wyjaśnił, że przed trzema laty mieli ustną umowę z Urzędem Miasta na usuwanie rośliny. – Nie mamy swojej ekipy do usuwania barszczu, ale widocznie miasto zapomniało o naszej umowie. Wyślemy pracowników, by sprawdzili tory w Kołobrzegu – obiecał dyrektor Puchowski. Dwa dni po naszej rozmowie roślinę spryskano chemikaliami, paląc ją.Barszcz Sosnowskiego pochodzi z Kaukazu. Do Polski został sprowadzony jako roślina pastewna do wytwarzania pasz dla bydła oraz roślina miododajna. W latach 80-tych XX wieku zaprzestano jej uprawy. Okazało się, że łodygi i liście barszczu Sosnowskiego wydzielają parzące soki, które powodują poparzenia przełyku i jelit bydła. U ludzi narażonych na kontakt z rośliną mogą wystąpić objawy poparzenia nawet drugiego czy trzeciego stopnia, opuchlizna, około 40 stopni gorączki. Dla osób uczulonych i dzieci kontakt z rośliną kończy się wizytą u lekarza, a nawet pobytem w szpitalu.W Instytucie Ochrony Roślin w Poznaniu podkreślono, że podcinanie korzeni, ścinanie roślin, koszenie, usuwanie baldachów i to co najmniej dwukrotnie wczesną wiosną oraz w połowie lata, powinno w ciągu kilku sezonów wegetacyjnych zniszczyć rośliny. Gdy do tego zastosuje się metody chemiczne, herbicydy zawierające glifosat oraz trichlopyr (np. preparat Roundup) można zlikwidować barszcz całkowicie. Marzena Bamber

Źródło: Niebezpieczny Barszcz

Written by admin on Sierpień 19th, 2010

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

Random Pages Widget Created By Best Accounting Services
skanowanie Lublin Delonghi serwis ekspresów Lublin Saeco skanowanie lublin skanowanie dokumentacji lublin projekty powykonawcze archiwizacja dokumentacji skanowanie do pliku wielki format serwis ekspresów serwis KRUPS Lublin w Lublinie