Zmarł Antoni Brodala   no comments

Posted at 3:20 pm in Polski Miód

Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dnia 6 czerwca 2011 r. w wieku 92 lat, zmarł nasz
kochany Ojciec, Teść, Dziadek, Pradziadek i Prapradziadek śp. Antoni Brodala
Msza św. pogrzebowa odprawiona zostanie w sobotę, 11 czerwca 2011 r. o godzinie
12.00 w kościele pw. Opatrzności Bożej przy ul. Gieburowskiego (dawniej Wojciechowskiego).
Pogrzeb odbędzie się po mszy św. na cmentarzu parafialnym.
W smutku
pogrążeni
Synowie z Rodzinami

Antoni Brodala był pszczelarzem a także wieloletnim działaczem Wojewódzkiego
Związku Pszczelarzy w Poznaniu a także na początku lat 80-tych był skarbnikiem
Polskiego Związku Pszczelarskiego.
Do ostatnich dni swojego życia był czynnym członkiem Miejskiego Koła Pszczelarzy w
Poznaniu



Read the rest of this entry »

Written by admin on Czerwiec 9th, 2011

Śmigłowce rozpyliły śmierć   no comments

Posted at 3:20 pm in Polski Miód
Sąd uchylił decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa w
sprawie wytrucia dwóch milionów pszczół podczas akcji walki z komarami
realizowanej przez władze Biecza. Gorlicka prokuratura nie dopatrzyła
się znamion przestępstwa w działaniach samorządu i umorzyła
postępowanie. Na tę decyzję zażalili się poszkodowani pszczelarze, a Sąd
Rejonowy w Gorlicach zażalenie uwzględnił. Nakazał śledczym uzupełnić
materiał dowodowy. 

Muszą ustalić m.in. czy sposób powiadomienia
zainteresowanych o planowanych opryskach był właściwy i czy nastąpił na
tyle wcześnie, by właściciele pasiek mogli je skutecznie zabezpieczyć
przed skutkami zastosowania środków chemicznych do walki z komarami.
Zdaniem
sądu dopiero po dokładnym zbadaniu wszystkich okoliczności bę dzie
można orzec, czy są podstawy do postawienia komukolwiek zarzutów.
Po
ubiegłorocznej powodzi w Bieczu i okolicznych miejscowościach pojawiła
się plaga komarów. Miasto wynajęło więc specjalistyczną firmę ze Śląska,
która przeprowadziła oprysk terenu ze śmigłowca. Problem w tym, że
środki chemiczne, które miały zabić ko mary, zaszkodziły też pszczołom.
Nie pomogły ostrzeżenia przed opryskiem płynące z urzędu, bo – jak mówią
właściciele pasiek – owady to nie kury, które można zagonić do kurnika.
Zamknięcie ich w ulach byłoby równoznaczne z wyduszeniem całych rodzin
pszczelich.
- Oprysk zastosowano rano i powtórzono go wieczorem -
opowiadał w rozmowie z „Dziennikiem Polskim” Tadeusz Przybyłowicz,
właściciel pasieki w Bieczu. – Nałożyło się to na okres kwitnienia lipy i
owady by ły w locie. Wyginęła połowa z nich. Pszczoły sypały się z uli
jak zboże w młynie. Chore i sparaliżowane były wyrzucane na zewnątrz
przez zdrowe robotnice, bo takie reguły obowiązują w pszczelim świecie.
Jak
później oszacowano, ucierpiało blisko 360 rodzin pszczelich należących
do 14 pszczelarzy. Zginęły dwa miliony pszczół, a te, które przetrwały,
wytworzyły szczątkowe ilości miodu. Tadeusz Przybyłowicz w 2009 r. ze
swoich 23 uli zebrał go 400 kg, a po fatalnym oprysku z czerwca
ubiegłego roku już tylko 30. Straty pszczelarzy oszacowano na przeszło
260 tys. zł.
Lucjan Furmanek kierujący bieckim kołem pszczelarzy
od początku utrzymuje, że informacja o planowanych opryskach przyszła
stanowczo za późno, bo na dobę przed akcją. Poza tym firma realizująca
zamówienie prócz standardowego środka zastosowała dodatkowy, w stężeniu
czterokrotnie wyższym od śmiertelnego. Potwierdziło to laboratorium z
Białegostoku, do którego trafiły próbki martwych pszczół. Znaleziono w
nich m.in. bifentrynę – bardzo mocny środek owadobójczy zakazany w UE,
ale dopuszczony w Polsce, a wykorzystywany często podczas akcji
odkomarzania. – 29 czerwca zadzwoniła do mnie pani z urzędu w Bieczu z
informacją o opryskach, które są szkodliwe dla pszczół – opowiada Lucjan
Furmanek. – Pojechałem do wieceburmistrza Janusza Gubernata, żeby go
prosić o wstrzymanie tej akcji. Od trzech dni kwitła lipa, temperatura
sięgała 30 stopni Celsjusza, więc to nie był dobry czas na takie
działania. Mój apel pozostał bez odzewu i już następnego dnia
przeprowadzono z powietrza dwa opryski. Jak się okazało, fatalne w
skutkach.
Janusz Gubernat zapewnia, że informacja o odkomarzaniu
była rozpropagowana znacznie wcześniej, bo na tydzień przed akcją.
Powtórzona została także w lokalnej gazecie, której jednak pszczelarze
nie mają obowiązku czytać. – Sąd orzeknie, czy w tej sprawie
popełniliśmy jakieś błędy – mówi Janusz Gubernat. – Ponieważ
postępowanie jeszcze trwa, trudno mi tę sprawę komentować.
Zdaniem Lucjana Furmanka za taki komentarz mogą służyć same działania
dwóch stron obwinianych przez pszczelarzy o katastrofę. – Gmina zrzuca
winę na wykonawcę, a ten wini samorząd za niewystarczającą akcję
informacyjną przed planowanymi opryskami – twierdzi Furmanek. – Zresztą
obie strony występowały do swoich ubezpieczycieli o odszkodowania.
Jednak firmy ubezpieczeniowe odmówiły wypłaty pieniędzy, więc szkoda
nadal nie została naprawiona. 


Źródło: dziennikpolski.24



Read the rest of this entry »

Written by admin on Czerwiec 9th, 2011

Wirusy buszujące w ulach   no comments

Posted at 3:20 pm in Polski Miód
Naukowcy są coraz bliżej rozwikłania tajemnicy masowego wymierania pszczół
 

Cztery nowe wirusy u osobników pochodzących ze zdrowej kolonii
pszczół miodnych zidentyfikowali uczeni z Kaliforni. Udało się to
podczas komercyjnego przedsięwzięcia, które polegało na
przetransportowaniu ponad 70 tys. uli przez niemal cały kraj w nowe
miejsce, gdzie ich mieszkanki miały zapylić rośliny uprawne.

Do tej pory naukowcy rozpoznali 27 wirusów spotykanych u tych owadów.
Wierzą, że zrozumienie, w jaki sposób krążą one w populacji może
stanowić podstawę do prowadzenia dalszych badań.

– Nie będziemy w stanie rozwikłać zagadki masowego wymierania pszczół
bez zrozumienia, co jest wśród normą – tłumaczy Joe DeRisi, profesor
biochemii i biofizyki z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco,
główny autor badań.

Tylko w Stanach Zjednoczonych populacja pszczół zmniejszyła się od
2006 roku aż jedną trzecią. W Europie mówi się o jej skurczeniu w
graniach 10 — 30 proc., a na Bliskim Wschodzie aż o 85 proc.

To dramatyczne dane biorąc pod uwagę, jak ważną rolę odgrywają te
owady w światowym rolnictwie. Zapylają ponad sto różnych roślin
uprawnych, których roczną wartość szacuje się na 83 mld dolarów; co
trzecia z nich wchodzi w skład ludzkiego jadłospisu.

Światowi eksperci uważają, że za tym niepokojącym zjawiskiem stoi
kombinacja kilku czynników, m.in. występujące wśród pszczół infekcje
oraz stosowanie przez ludzi pestycydów.

Żródło: rp.pl



Read the rest of this entry »

Written by admin on Czerwiec 9th, 2011

Jak poprawisz jakość złego miodu?   no comments

Posted at 10:00 am in Polski Miód
Sztuka spożywczej kosmetyki ma piękną, starożytną tradycję. „Jak
poprawisz jakość złego miodu?
– pytał Marek Gawiusz Apicjusz
w podręczniku sztuki kulinarnej z V wieku. – Zły miód przeznaczony na
sprzedaż uczynisz dobrym, jeśli wymieszasz razem jedną część złego miodu
z dwiema częściami dobrego
”. Prawda, że proste? Przynajmniej naturalne.
Dziś jeszcze prościej sięgnąć po niedrogie, szybko działające środki
chemiczne, które zatrą ślady nieświeżości, w okamgnieniu odmłodzą stary
owoc lub przeciwnie – jeśli potrzeba, niedojrzały owoc w ciągu jednej
nocy uczynią zdatnym do sprzedaży.
Czytaj całość…



Read the rest of this entry »

Written by admin on Czerwiec 8th, 2011

Ule straszą pustką   no comments

Posted at 10:00 am in Polski Miód
Wysoka śmiertelność pszczół budzi coraz większy niepokój, bo straty mogą dotknąć całe rolnictwo. Szacuje się, że w naszej szerokości geograficznej ok. 78 proc. gatunków to rośliny owadopylne (fot. Dariusz Małanowski)

W
Polsce masowo wymierają pszczoły – alarmują pszczelarze. I wskazują
winnych: stosowane przez wielu rolników środki ochrony roślin nowej
generacji. O sprawie pisaliśmy przed dwoma tygodniami. Dziś opinia
Tadeusza Sabata, prezesa Polskiego Związku Pszczelarskiego.

Dlaczego pszczoły padają?

– Winne
neonikotynoidy – środki ochrony roślin o przedłużonym działaniu, które
zostają w tkankach rośliny przez cały okres jej wzrostu. W Polsce są
stosowane od około pięciu lat. Proszę dziś przyjrzeć się np. rosnącej na
polu kukurydzy. Jeśli została tym opryskana, to na końcach liści można
znaleźć krople przezroczystej substancji. Zawiera środki owadobójcze,
a motyle i pszczoły to piją.

Wielu rolników stosuje tego typu pestycydy?


W Polsce coraz więcej, bo po wycofaniu tych preparatów z rynku wielu
krajów Europy Zachodniej producenci obniżyli ceny. Niemcy, Francja,
Słowenia i Włochy już dawno zabroniły stosowania imidaklopridu.
I słusznie, bo to substancja, która nie dość, że rozkłada się przez 997
dni, to jest 7 tys. bardziej trująca niż stosowany kiedyś przez rolników
DDT. Tymczasem w Polsce nadal jest w składzie wielu preparatów
owadobójczych i zapraw nasiennych. W dodatku, te środki są bardzo
toksyczne. Kiedyś, by opryskać 100 tys. ha, potrzebna była cysterna.
Dziś mieszczą się w bagażniku samochodu.

Naukowcy jeszcze
niczego nie potwierdzili. Na całym świecie badacze wciąż szukają
odpowiedzi na pytanie, dlaczego pszczoły gwałtownie wymierają.


Takie badania od kilku lat prowadzi też Państwowy Instytut
Weterynaryjny w Puławach. Wyniki opublikuje dopiero w 2012, ale
z przecieków wiem, że naukowcy potwierdzą nasze przypuszczenia. Główną
przyczyną wymierania pszczół jest stosowanie neonikotynoidów. Na
kolejnych miejscach znalazły się choroby i pasożyty pszczół, jak np.
waroza czy stosowanie innych pestycydów i nawozów. Wiem, że do podobnych
wniosków doszli naukowcy z Węgier.

PIWet bada problem od 2009 roku. Dlaczego to tak długo trwa?


Głównie ze względu na warunki pogodowe. Na przykład w zeszłym roku
badania na polach rzepaku nie wyszły. Pszczoły niewiele latały, bo
ciągle padał deszcz.

Jedna z teorii o przyczynach wymierania pszczół mówi o ”ogłupiającym” wpływie na owady masztów telefonii komórkowej.


Naukowcy nie znaleźli na to dowodów. Moim zdaniem, to teoria wymyślona
przez producentów chemikaliów. Po to, by odwrócić uwagę od prawdziwej
przyczyny.

Jak pszczelarze mogą się chronić?


Kiedyś zalecaliśmy im, by wypuszczali pszczoły na pole, dopiero na drugi
dzień po oprysku. Dziś przestrzegamy, by robili to dopiero na piąty
dzień. Kto posłuchał tych rad, będzie zbierał miód.
Problem w tym, że rolnicy są w zasadzie bezkarni. Nadzór prowadzony przez Państwową Inspekcję Ochrony Roślin to fikcja.

Dlaczego
nikt nie rozlicza rolników z tego, czym i kiedy pryskają swoje
plantacje? Ile kontroli przeprowadzono na polach? Prawo zmieni się
dopiero 1 stycznia 2014 roku. Wówczas rolnik, zanim zastosuję chemię,
będzie musiał udowodnić, że inne zabiegi agrotechniczne nie wystarczają,
by uzyskać plony.



Read the rest of this entry »

Written by admin on Czerwiec 8th, 2011

Obóz jeździecki w Pszczelej Woli   no comments

Posted at 10:00 am in Polski Miód

Gimnazjalistów wszystkich klas z naszej szkoły oraz z
gimnazjów z całej Polski zapraszamy na wakacyjny jeździecki obóz
szkoleniowy.

Obóz jeździecki w Pszczelej Woli fot. Małanowski

Termin: od 24.06 do 4.07.2011 – do wyboru 7-10 dni


· spokojne, dobrze ułożone konie

· zniżki dla nowo przyjętych uczniów

· grupy dla początkujących i zaawansowanych

· dwa treningi dziennie z różnymi końmi

· zajęcia teoretyczne, w tym filmy szkoleniowe

· „jak działa koń” – bezpieczne i skuteczne obchodzenie się z wierzchowcem

· podstawy jeździectwa naturalnego

· skoki i tereny dla zaawansowanych

· wyjazd z końmi i obecnymi uczniami na dwudniowe zawody regionalne

· dla zainteresowanych możliwość wyboru i zakupu konia

· na zakończenie sprawdziany i mini zawody wewnętrzne

· pełne wyżywienie, zakwaterowanie w internacie, całodobowa opieka nauczycieli szkoły

Kontakt i szczegóły:
instruktor Wojciech Jachymek – gracjanbychawa@interia.pl



Read the rest of this entry »

Written by admin on Czerwiec 8th, 2011

Bartnik promuje Artystów   no comments

Posted at 6:40 am in Nowinki pszczelarskie
Bartnik

plener_sm
Ponad 50 artystów
z kraju i zagranicy gości (od 3 do 12 czerwca br.) w
Stróżach na V Plenerze Rzeźbiarskim, III Plenerze
Karykaturzystów i II Plenerze Malarskim.

Jak co roku, główną inspiracją dla
rzeźbiarzy będzie postać patronującego pszczelarzom św. Ambrożego.

bartnik_plener_6_ssm
Podczas
tego pleneru powstaje corocznie kilka uli figuralnych, wysokich na ponad
dwa metry, które są włączane do największej polskiej kolekcji
artystycznych pni bartnych, gromadzonej w Muzeum Historii Polskiego
Pszczelarstwa.

Przed dwoma laty kilkanaście z nich
zrobiło prawdziwą furorę we francuskim Montpellier, podczas Światowego
Kongresu i Międzynarodowych Targów Pszczelarskich „Apimondia” 2009”.
Ustawione naprzeciw siebie, w dwóch rzędach, ozdabiały aleję prowadzącą
do centrum kongresowego. Były nie tylko wielką atrakcją dla
odwiedzających miodowe targi (bardzo chętnie fotografowano się na tle
tych rzeźb), ale również prawdziwymi ambasadorami ponad 1000-letniej
historii polskiego bartnictwa, pasiecznictwa i pszczelarstwa.

Rzeźbiarze, z pewnością, znajdą czas
także na wykonanie mniejszych prac.

Karykaturzyści zajmą się podglądaniem
odbicia przyrody w krzywym zwierciadle humoru, zaś inspiracją dla
malarzy będą nie tylko tereny Gospodarstwa Pasiecznego „Sądecki Bartnik”
- ze Skansenem i Muzeum Polskiego Pszczelarstwa – ale również codzienna
praca pszczelarza, pszczoły oraz piękno krajobrazów Beskidu Sądeckiego,
Beskidu Niskiego i Pogórza Ciężkowickiego.


bartnik_plener_8_sm

bartnik_plener_2_sm

bartnik_plener_3_sm

bartnik_plener_4_sm

Rzecznikiem prasowym plenerów jest ich współinicjator i stały uczestnik,
sądecki artysta rzeźbiarz – Franciszek Palka.

Efektem twórczych spotkań będą trzy
wystawy poplenerowe, których wernisaże odbędą się podczas XX „Biesiady u
Bartnika”, w dniach 2 i 3 lipca br.

Gospodarstwo Pasieczne „Sądecki
Bartnik” serdecznie zaprasza wszystkich chętnych do odwiedzania artystów
w dniach trwania plenerów (od 3 do 12 czerwca). To niepowtarzalna okazja
do przyglądnięcia się pracy twórców, poznania ich warsztatu i bliskiego
obcowania ze sztuką.


bartnik_plener_9_sm

bartnik_plener_2_sm

Korzystając z okazji przypominamy o IV
edycji
Otwartego Konkursu Fotograficznego „Pszczoła i jej otoczenie”
,
współorganizowanego przez Stowarzyszenie Nasza Ziemia Grybowska.

bartnik_plener_1_sm

Mogą brać w nim udział fotograficy zawodowi i amatorzy. Do zdobycia: I
nagroda – 2 500 zł, II nagroda – 1 500 zł, III nagroda – 1000 zł oraz
wyróżnienia rzeczowe.

Termin nadsyłania prac upływa 25 czerwca
br. (decyduje data stempla pocztowego). Ogłoszenie wyników, rozdanie
nagród i otwarcie wernisażu pokonkursowego nastąpi podczas XX „Biesiady
u Bartnika”, w dniu 3 lipca br.

Wszelkie informacje o konkursie
opublikowane są w witrynie www.bartnik.pl .

Read the rest of this entry »

Written by admin on Czerwiec 7th, 2011

Piknik Dobrej Żywności   no comments

Posted at 6:40 am in Nowinki pszczelarskie



Piknik Programu
Poznaj
Dobrą
Żywność
pdz_2010_sm Ministerstwo
Rolnictwa i Rozwoju Wsi zaprasza na Piknik z Programem
Poznaj Dobrą Żywność.

Piknik odbędzie się 18 czerwca 2011 r. (sobota) w ogrodach Szkoły
Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie przy ul. Nowoursynowskiej
166, w godzinach 11.00 do 17.00. Dla wszystkich odwiedzających
przewidziano wiele konkursów i atrakcji a na dzieci będzie czekała m.in
Mleczna Wyspa.

piknik_pdz_2011a

Read the rest of this entry »

Written by admin on Czerwiec 7th, 2011

Miodowe rarytasy z Parpar   no comments

Posted at 4:40 am in Miód pitny
Data: z 4 na 5 czerwca 2011
Uczestnicy: – Kmiciorak,.Koczownik, Maniek
Miejsce:
Roztoczański zagajnik śródpolny
Degustowane miody:
1. Bziak leśny (dwójniak), Witold Cyranowicz (Parpary)
2. Tarniniak (trójniak
), Witold Cyranowicz (Parpary)
Miody niekomercyjne nazywamy Rarytasami, ze względu na ich o klasę wyższą jakość i niebiańskie wartości smakowe. Nie trzeba nawet objaśniać, że im mniejsza produkcja tym produkt lepszy, bo staranniej wykonany. Właściwie to nie jest już produkcja ale sztuka kulinarna! Polecamy wszelakie pokarmy wytwarzane w sposób ekologiczny i uczciwy przez wytwórców niekomercyjnych, pasjonatów – artystów kulinarnych.

Podczas tej degustacji kosztowaliśmy dwa olśniewająco smakowite miody od Witolda Cyranowicza z Parpar (Izba Smaku i Trunków Domowych) , któreśmy przytaszczyli w widocznym na zdjęciu niżej styropianowym pudle izolującym.

 
Ze względu na wysokie temperatury powietrza postanowiliśmy tym razem nie podgrzewać ale schładzać miody, podsypując je lodem ale nade wszystko przez dobę schładzając w lodówce. Okazało się to  doskonałym pomysłem – bo owocowe miody z Parpar po schłodzeniu okazały się wręcz orzeźwiające.

Bardzo dobre korki oraz nalanie miodu niemal po korek sprawiło, że płyn był w stanie idealnym.

 

Zawsze zaczynamy degustację od mocniejszego więc tym razem padło na Bziaka leśnego – dwójniaka.

Podczas degustacji zanotowaliśmy: 
- Miód wspaniały o wyraźnym smaku owoców czarnego bzu, charakterystycznie cierpkawy ale również przebija wyraźny smak miodu. Bardzo dobry!

Jak widzimy na zdjęciu płyn jest niemal czarny. Przypadnie do gustu zwłaszcza tym, którzy wolą miody mniej słodkie – bardziej orzeźwiające. Idealny więc jest po schłodzeniu na letnie degustacje „pod gruszą”

Ognisko zapaliliśmy dopiero jak zaczęło się ściemniać – głównie w celach oświetleniowych, bo temperatura w nocy spadała jedynie do 20 st.C więc ogrzewać się nie było powodu. Co ciekawe nie dręczyły nas żadne insekty, prawdopodobnie ze względu na suszę jaka od dłuższego już czasu na Roztoczańskich stepach panuje.

Od dłuższego już czasu korzystamy podczas spotkań plenerowych z takiego oto polowego rusztu własnej produkcji, któren jest niebywale sposobny w transporcie, łatwy do czyszczenia i lekki – boć wszelakie nasze pomoce plenerowe winny być po pierwsze – jak najbardziej ascetyczne w formie, abyśmy się zanadto niemi nie objuczali wędrówki swej nie czyniąc bliższej katordze.

Bziaka naprzemianlegle kosztowaliśmy z kolejnym arcy trunkiem z Parpar – Tarniniakiem trzyletnim – trójniakiem.

Bardzo dobry trójniak o wyraźnym posmaku cierpkawego owocu tarniny, a wręcz leciutko kwaskowaty, wyraźnie owocowy – zachowując swą miodowość. Jak i poprzednik doskonały po schłodzeniu, bardzo ale to bardzo nam smakował! W obu właśnie cieszy ta harmonia między smakiem owocu i miodu.
Na koniec jeszcze dodam takową obserwacyję – wydaje się nam, że miody te zawartość alkoholu mają nieco wyższą niźli komercyjne – ale być może to tylko nasze złudzenie, boć przyrządów do ustalania mocy nie mieliśmy. 

Podczas kolejnej degustacji spróbujemy Czeremszaka trzyletniego i mało znany, niekomercyjny rarytas – ale jaki to dowiemy się w przyszłości.

Read the rest of this entry »

Written by admin on Czerwiec 7th, 2011

Ile warta jest brytyjska pszczoła?   no comments

Posted at 4:40 am in Polski Miód
Ile warta jest brytyjska pszczoła? fot. Małanowski

Środowisko naturalne jest bezcenne, ale Brytyjczycy postanowili
policzyć, ile np. warte są pszczoły zapylające kwiaty czy czysta woda.
Okazuje się, że roczna praca owadów zapylających rośliny warta jest 430
mln funtów.

Liczący ponad 2 tys. stron raport, który zamówiło brytyjskie
ministerstwo środowiska, został właśnie opublikowany. Jak twierdzi BBC,
dokument posłuży nie tylko do planowania przyszłych strategii, ale i do
zmieniania podejścia społeczeństwa do środowiska. Większość ludzi uważa
bowiem, że produkcja przemysłowa czy rolna liczy się bardziej niż jej niekiedy bardzo wysoki koszt dla środowiska naturalnego.

Dziś odsetek terenów leśnych w Wlk. Brytanii jest najmniejszy w
Europie, a stopień zarybienia w wodach słodkich pozostaje poniżej
poziomu optymalnego.- Natura jest absolutnie kluczowa dla naszej
egzystencji, gdyż dostarcza nam niezbędnego pokarmu, wody i czystego
powietrza – mówi minister Caroline Spelman, odpowiadająca za środowisko.
– Czerpiemy z niej także korzyści kulturowe i zdrowotne, których często
się nie docenia, bo dostajemy to za darmo – tłumaczy.

Dlatego też za naukową nazwą National Ecosystem Assessment (ocena
narodowego ekosystemu) kryje się prosta myśl – to, co wydaje się, że
jest za darmo, warte jest miliony albo miliardy funtów, euro, dolarów
czy złotych. Ale żeby to policzyć, trzeba wyobrazić sobie, ile
stracilibyśmy, gdyby tego zabrakło.

Gospodarcze korzyści
czerpane z natury najłatwiej zrozumieć w przypadku produkcji rolnej,
która zależy od wielu składników, m.in. jakości i ilości wody, dżdżownic
spulchniających glebę czy owadów zapylających kwiaty. Jeśli jednego z
tych elementów zabraknie, może ona drastycznie zmaleć.

Brytyjscy eksperci wyliczyli, że roczna praca owadów zapylających
rośliny warta jest 430 mln funtów, zaś wartość obszarów podmokłych
stanowiących środowisko naturalne dla wielu pożytecznych gatunków oraz
oczyszczających wody wycenili na 1,5 mld funtów.

Już sam fakt mieszkania
w pobliżu terenów zielonych to korzyść w postaci 300 funtów na głowę
mieszkańca rocznie. Ludzie oddychający świeższym powietrzem i np.
spacerujący regularnie po parkach czy lasach mniej chorują, co oznacza
mniejsze wydatki na kosztowną służbę zdrowia. W dodatku domy znajdujące się blisko terenów zielonych mają większą wartość rynkową niż te na betonowej pustyni.

Eksperci przyznają, że globalnej wartości środowiska naturalnego
wyliczyć się nie da. – Bez środowiska naturalnego bylibyśmy martwi –
mówi Ian Bateman, ekonomista University of East Anglia i jeden z autorów
raportu. Jego zdaniem chodzi o to, by wyliczyć wartość zmian w
środowisku, by zrównoważyć bardziej obecną politykę rozwoju.

A eksperci pracujący na zlecenie jednej z agend ONZ wyliczyli, że
straty jakie świat poniósł w 2008 r. z powodu zniszczenia środowiska
naturalnego poprzez działalność człowieka, wyniosły od 2 do 4,5 bln
funtów.

Źródło: Gazeta Wyborcza



Read the rest of this entry »

Written by admin on Czerwiec 7th, 2011

Random Pages Widget Created By Best Accounting Services
skanowanie Lublin kopiowanie skanowanie lublin hempla 4 wydruki lublin centrum wielki format w lublinie skanowanie lublin skanowanie dokumentów lublin serwis kopiarek convert Warszawa naprawa ksero Warszawa